Marketero – MarTech News

Ciekawostki z dziedziny technologii marketingowych

Zbieranie punktów i wymienianie ich na plastikowe gadżety lub symboliczne rabaty powoli odchodzi do lamusa. Współczesny konsument jest zmęczony powtarzalnymi schematami – ogólnoświatowe statystyki pokazują, że choć należymy średnio do kilkunastu programów lojalnościowych jednocześnie, aktywnie korzystamy zaledwie z mniej niż połowy z nich. Dlaczego tak się dzieje?

Klasyczny model marketingu relacyjnego opiera się wyłącznie na lojalności transakcyjnej. Ta forma więzi działa tylko do momentu, gdy konkurencja nie zaoferuje niższej ceny lub lepszego upustu. Aby zbudować trwałe przywiązanie, które przetrwa wojny cenowe, nowoczesne marki muszą przenieść punkt ciężkości na lojalność emocjonalną. Kluczem do tego przejścia jest zaawansowana automatyzacja marketingu.

Dlaczego tradycyjne punkty już nie wystarczają do budowania relacji?

Klasyczne systemy lojalnościowe działają w sposób linearny, powtarzalny i – co najważniejsze – całkowicie bezosobowy. Klient wydaje określoną kwotę, otrzymuje za to punkty według sztywnego przelicznika (np. 1 zł = 1 punkt), a po przekroczeniu określonego progu zgłasza się po rabat. Taki mechanizm jest całkowicie oderwany od bieżącego kontekstu, nie bierze pod uwagę intencji zakupowych ani nastroju konsumenta. W dobie powszechnej cyfryzacji klient nie potrzebuje kolejnej plastikowej karty czy wirtualnego arkusza z pieczątkami. Oczekuje poczucia, że marka go zna, rozumie i pamięta jego wcześniejsze interakcje.

Nowoczesne programy lojalnościowe nowej generacji rezygnują z masowej komunikacji na rzecz natychmiastowej reakcji na zachowanie użytkownika. Zmierzenie i nagrodzenie zaangażowania klienta staje się o wiele ważniejsze niż sam moment finalizacji zakupu. Nowe systemy rejestrują i gratyfikują aktywności takie jak:

  • Systematyczne logowanie się do dedykowanej aplikacji mobilnej,
  • Otwieranie newsletterów tematycznych i klikanie w zawarte w nich linki,
  • Pozostawienie szczegółowej opinii lub recenzji o zakupionym produkcie,
  • Udostępnienie informacji o marce w mediach społecznościowych lub bezpośrednie polecenie znajomemu.

Dzięki temu program lojalnościowy przestaje być jedynie generatorem kosztownych dla firmy rabatów, a staje się inteligentnym systemem zarządzania relacją z klientem (CRM), który realnie angażuje konsumenta na każdym etapie jego ścieżki zakupowej.

Architektura nagród wyzwalanych zdarzeniami (trigger-based rewards)

Podstawowym narzędziem w procesie budowania lojalności emocjonalnej jest technologia marketing automation. To właśnie ona pozwala na porzucenie sztywnych kalendarzy wysyłek masowych i wdrożenie tzw. nagród wyzwalanych zdarzeniami (ang. trigger-based rewards).

System działa w czasie rzeczywistym – nieustannie analizuje ruch na stronie WWW, aktywność w aplikacjach oraz historię komunikacji, a następnie automatycznie uruchamia spersonalizowaną gratyfikację bez jakiejkolwiek ingerencji ze strony działu marketingu.

Przykład zaawansowanego scenariusza: Algorytm wykrywa, że dotychczas bardzo aktywny użytkownik nie zalogował się na platformie od 30 dni. Klasyczny marketing wysłałby generyczny newsletter z napisem „Tęsknimy”. System automatyzacji marketingu działa inaczej: sprawdza, jakie kategorie produktowe klient przeglądał przed przerwą, i automatycznie generuje dedykowany scenariusz reaktywacyjny. Klient otrzymuje spersonalizowaną ofertę – np. wcześniejszy dostęp do limitowanej kolekcji ubrań z jego ulubionego segmentu lub bonusowe punkty lojalnościowe, których ważność upływa za 48 godzin.

Dzięki pełnej integracji wielu kanałów (omnichannel) automatyzacja całkowicie likwiduje silosy danych. Informacje z aplikacji, systemów kasowych, e-sklepu oraz korespondencji mailowej zbiegają się w jeden, spójny profil klienta. Pozwala to marce na natychmiastową, trafną odpowiedź na realne, bieżące potrzeby konsumenta, budując w nim poczucie wyjątkowości i unikalnej więzi z brandem.

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *